Sprawozdanie duszpasterskie za 2025 rok
Sprawozdanie duszpasterskie za rok 2025
Dzisiejsze Słowo Boże jest bardzo dobre na sprawozdanie duszpasterskie.
Bo ono nie pyta najpierw: ile było, tylko pyta: po co było.
Prorok Izajasz mówi dziś słowa odważne:
„Uczynię cię światłem dla narodów”.
I ja sobie myślę:
Panie Boże… serio?
Parafia Chrystusa Króla w Stargardzie? 6615 osób.
Przecież my czasem ledwo świecimy jak lampka nocna, a Ty mówisz: światło dla narodów?
A Pan Bóg odpowiada po swojemu:
„Wystarczy. Tobą chcę świecić.”
Rok 2025 był rokiem zmian.
Mamy nowego prezydenta – jedni z nadzieją spoglądają, inni z niepokojem.
Jak zawsze u nas - w Polsce.
Mamy też nowego papieża – i to jest piękne przypomnienie, że Kościół nie jest własnością jednego pokolenia.
Papieże się zmieniają.
Prezydenci się zmieniają.
Epoki się zmieniają.
A Chrystus Król pozostaje ten sam.
I to jest dobra wiadomość na czasy, w których wszystko inne się chwieje.
Jan Chrzciciel w dzisiejszej Ewangelii nie mówi:
„Popatrzcie, ilu nas jest”.
Nie mówi: „Zobaczcie, jak dobrze działamy”.
On mówi jedno zdanie:
„Oto Baranek Boży.”
I to jest całe duszpasterstwo.
Bo jeśli w centrum jest Baranek, to wszystko inne znajdzie swoje miejsce.
Jeśli Go zabraknie – nawet najlepsze statystyki nic nie pomogą.
W roku 2025 Baranek Boży bardzo konkretnie wchodził w życie naszej parafii.
32 dzieci zostało ochrzczonych.
32 razy rodzice przynieśli dziecko do Kościoła i powiedzieli – czasem niepewnie, czasem ze wzruszeniem:
„Nie wiemy, jaka będzie przyszłość… ale chcemy, żeby Bóg był w niej obecny”.
Chrzest to jedyny sakrament, w którym człowiek jeszcze nic nie rozumie,
a Pan Bóg już daje wszystko.
I to się nazywa łaską.
66 dzieci przystąpiło do Pierwszej Komunii Świętej.
Dla dzieci – biała alba lub sukienka.
Dla rodziców – stres i aparaty fotograficzne.
Dla Jezusa – pierwsze bardzo osobiste spotkanie z sercem człowieka.
62 osoby przyjęło sakrament bierzmowania.
Czyli Duch Święty przyszedł z pełnym pakietem darów.
I teraz pytanie nie brzmi: czy było bierzmowanie,
tylko: czy Duch Święty dostał klucze do życia tych młodych ludzi?
11 ślubów.
Jedenaście razy dwoje ludzi powiedziało sobie „tak” wobec Boga.
W świecie, w którym łatwiej się wycofać niż wytrwać,
to jest naprawdę odważna decyzja.
78 pogrzebów.
Tu już nie było statystyk.
Tu były łzy, cisza i pytania bez odpowiedzi.
A Kościół robił to, co potrafi najlepiej:
był i modlił się, przypominając, że Baranek prowadzi także przez śmierć.
Psalm mówi dziś coś bardzo prostego:
„Przychodzę Boże, pełnić Twoją wolę.”
Nie: rozumiem wszystko.
Nie: jestem idealny.
Tylko: przychodzę.
I tacy są ludzie w naszej parafii:
ci, którzy przychodzili na Eucharystię,
na roraty, nabożeństwa, adoracje,
czasem tylko na chwilę ciszy.
Może nie było ich wielu.
Ale to byli ci, którzy przyszli, bo chcieli, a nie dlatego, że wypadało.
I to jest Kościół przyszłości.
Ewangelia mówi, że Baranek przychodzi do swojej własności.
I kolęda była właśnie o tym przychodzeniu.
Była kolęda na zaproszenie w domach rodzinnych.
Tam, gdzie drzwi się otworzyły, była modlitwa, rozmowa, czasem łzy, czasem długie milczenie.
Czasem zdanie: „Księże, ja już rzadko chodzę… ale wierzę”.
I była kolęda w kościele, codziennie o godzinie 18.00.
Przychodzili mieszkańcy ulic i bloków.
Kościół stawał się dużym domem.
Sąsiedzi modlili się obok siebie.
I to było bardzo ewangeliczne, bo:
Kościół ma umieć zapukać, ale też umieć poczekać.
Święty Paweł pisze dziś:
„Uświęceni w Chrystusie Jezusie.”
Nie: bezgrzeszni.
Nie: idealni.
Uświęceni – czyli w drodze.
Tacy są nasi ministranci, lektorzy, wspólnoty modlitewne, Boże Światełka, Rada Parafialna,
osoby dbające o kościół i kwiaty, Caritas, która pomaga potrzebującym.
Często niewidoczni.
Ale to na takich ludziach stoi nasza parafia.
W minionym roku dbaliśmy także o świątynię.
Bo jeśli mówimy „Chrystus Król”,
to nie możemy Go przyjmować byle jak.
Mury też głoszą Ewangelię – albo zaniedbaniem, albo troską.
Co dalej?
Nowy papież.
Nowy prezydent.
Nowy rok 2026 przed nami.
Jedno się nie zmienia.
Na każdej Mszy Świętej ksiądz zawsze powie to samo: „Oto Baranek Boży.”
I jeśli będziemy potrafili wskazywać na Niego,
a nie na siebie – to ta parafia będzie światłem.
Może nie wielkim. Ale wiernym.
Baranku Boży,
który bierzesz na siebie grzech świata,
weź na siebie także nasz lęk o przyszłość.
Uczyń nas światłem –
nie głośnym, ale prawdziwym.
Naucz nas przychodzić do Ciebie,
nawet wtedy, gdy nie mamy gotowych odpowiedzi.
Prowadź naszą parafię w Stargardzie,
abyśmy w nowym 2026 roku
umieli innym spokojnie powiedzieć:
„Oto Baranek Boży.”
Bym zapomniał…
…Pan Jezus kiedyś usiadł w świątyni przy skarbonie
i patrzył, jak ludzie składają ofiary.
I zobaczył wdowę,
która wrzuciła tylko jeden pieniążek.
I powiedział, że to ona dała najwięcej.
Dlatego dziękując wam dziś
za ofiarność przez cały rok
i za tę kolędową — czy to w domach,
czy tu w kościele o osiemnastej —
nie chcemy liczyć pieniędzy.
Chcemy powiedzieć: dziękujemy bardzo!
Za każdy dar,
za każdą ofiarę składaną po cichu,
często z tego, co było pod ręką,
mówimy w imieniu całej parafii Chrystusa Króla w Stargardzie:
wielkie Bóg zapłać.
A wszystko to składamy dziś
u stóp Baranka Bożego,
który sam oddał wszystko
i uczy nas, że w Kościele
najważniejsze nie jest „ile”,
tylko z jakim sercem.
Niech Chrystus Król
błogosławi waszym domom,
waszej pracy i codzienności,
niech w nowym roku da nam pokój
i siłę, żebyśmy dalej byli
jedną parafią.
A na koniec oddajmy wszystko Temu,
którego wskazuje Jan nad Jordanem —
Barankowi Bożemu.
…i gdy zabraknie sił,
gdy pogubią się słowa i plany —
spójrzcie na Baranka
On nam wystarczy! Amen.

